niedziela, 31 października 2010

godzina więcej..

No właśnie,mamy godzinę więcej czasu ;).Dzień dłuży mi się niesamowicie,dopiero 17 dochodzi...eh..
Byłam tu wcześniej chciałam coś tu naskrobać ale pomyślałam że pójde na spacer..i tak zrobiłam.Wybrałam się na taki jesienny spacer,pochodziłam,zobaczyłam i porozmyślałam o różnych rzeczach.Cieszę się że poszłam bo są potrzebne takie dni troche melancholijne gdzie pójdżie się na spacer,porozmyśla no i trochę poleży do góry brzuchem ;)
Zdjęcie to pierwsze na dole jest mojego małego siostrzeńca Kubusia! Ach,ja go uwielbiam,to takie niesamowite dziecko,najlepsze na świecie!Zdjęcie z przed tygodnia kiedy do mnie przyjechał i byliśmy na spacerze w takim mini parku :D. Patrzył się swoimi pięknymi błękitnymi oczkami na drzewka i się rozglądał wokoło. Za rok o tej porze pewnie będę zbierała z nim liście i próbowała go dogonić bo już pewnie będzie umiał chodzić. ;)Jest na zdjęciu ze smoczkiem ale tak naprawdę to on nie za bardzo za nim przepada..:)A bym zapomniała trwa konkurs na Dziecko na okładkę"Mamo,to ja" i Kubuś bierze w nim udział wystarczy tylko zagłosować.;) Za każdy głos bardzo dziękuje.
Bułeczki są przepyszne takie domowe,na które można położyć plasterek szynki,posmarować konfiturą lub zjeść na "sucho". ;) Co tu dużo mówić,Są pyszne!Przepis pochodzi z mojego segregatora -Gazety Wyborczej"Nowa Kuchnia Polska"






Bułeczki:
Składniki:
*5 dag drożdży
50dag mąki tortowej
*troszkę mąki krupczatki
*2-3 jajka
*2-3 dag masła
* 1 szklanka ciepłego mleka
*3-5łyżek cukru(w oryginale 3-7 łyżek)
*szczypta soli
*roztrzepane jajko(do posmarowania)
* gruba sól(do posypania)

Przygotowanie:
Rozetrzyj drożdże z łyżką cukru,wymieszaj z ciepłym mlekiem oraz kilkoma łyżkami mąki tortowej.Przykryj ściereczką i pozostaw w cieple,aby drożdże "ruszyły".Rozpuść i przestudź masło.
Do wyrośniętego rozczynu dodaj przesianą mąke tortową,sól,resztę cukru i jajka.Zagnieć ciasto dosypując tyle mąki krupczatki by ciasto nie kleiło się do rąk(4-6łyżek).
wlej ciepłe masło i dokładnie wyrób ciasto.Włóż do miski i przykryj ściereczką.Odstaw by podwoiło swoją objętość(40min.-1,30h)
Potem zagnieć,odrywając kawałki ciasta i formuj z nich bułeczki.Ułóż je na blasze wyłożonej pergaminem i trochę natłuszczonej.Posmaruj bułeczki jajkiem i posyp solą.Pozostaw je do podrośnięcia w piekarniku nagrzanym do 50stopniC na 15minut,potem zwiększ temperaturę do 200stopniC(nie włączaj termoobiegu) i piecz do zrumienienia(25-30minut).
Smacznego ;)

środa, 27 października 2010

3 dni..

.no tak,za 3 dni odbywa się u mnie Halloween! Już się nie mogę doczekać bo mam tyle pomysłów kulinarnych i tych niekulinarnych że głowa mała ;D
Tydzień trochę napięty i nawet za bardzo nie mam kiedy pojechać kupić dyni by zrobić z nich lampiony...
A co do zupy,to chce ją zanotować tu na blogu bo wcześniej robiła ją moja babcia,teraz mama a teraz czas na mnie.Więc chce mieć ten przepis TU ;)Typowa "śniadaniówka"

Zupa dyniowa z kluseczkami lanymi:

 
Składniki:
(na 4 większe porcję)
* większy kawałek dyni
*2 szklanki mleka
*2 jajka mniejsze
*5-6 łyżek mąki
*1 łyżeczka cukru
*woda-do garnka z wodą




Przygotowanie:
Wodę gotujemy i na wrząca wrzucamy kawałek dyni-gotujemy ok. 3-5 minut.Zdejmujemy z ognia.Wodę wylewamy i tłuczkiem ugniatamy dynię.
Mleko gotujemy razem z dynią,dodajemy cukier.Mąkę i jajka razem rozbełcamy i łyżką powoli by zrobić kluseczki dodajemy do wrzącego mleka.Gotujemy gdzieś 4 minutki.I gotowe.Podajemy z bułką drożdżową lub z czym chcemy ;).
Smacznego ;)




niedziela, 24 października 2010

dynia,dynia i dynia!



Wcześniej,jakieś pare lat temu nie lubiłam tego warzywa takie jakieś-ble!.No ale pestki z dyni to zawsze uwielbiałam.Potem dynię jakoś tak polubiłam tak ogólnie za smak,za kolor i za to że gdy już nic prawie w ogródku nie rośnie to ona jest...
Teraz od jakiś 2 lat nie wyobrażam sobie jesieni bez zupy dyniowej.ciasta dyniowego i wgl jesieni bez dyni.
Gdzieś na tygodniu pojadę i kupię jeszcze jedną dynie,tak by była na zapas bo wiadomo co wymyśle..:)..Nie to że taka zdrowa to jeszcze pyszna!
Przepis zainspirowany ze strony Bajkorada.Tak patrzę i myślę a zrobię podobne,tak na niedzielę.:)Ciasto wyszło wspaniałe i takie szybkie!Na prawdę polecam!!! :)    


                             







      


Ciasto dyniowe:
(przepis na tortownicę 26cm lub 28cm )
Składniki:
*2 szklanki startej dyni(na dużych oczkach)
*1łyżka cynamonu
*pół łyżeczki przyprawy do piernika
* mała garść pestek dyni(suszonych)+do dekoracji
*3 jajka
*1 szklanka mąki
*1 łyżeczka proszku do pieczenia
*1 łyżeczka(niecała)sody oczyszczanej
*4 czubate łyżki cukru(można dać więcej,kto jak lubi)

Przygotowanie:
Jajka ubijamy razem z cukrem,na wysokich obrotach.Potem zmniejszamy obroty i dodajemy powolutku mąkę,proszek do pieczenia,sodę,cynamon,przyprawę do piernika,na koniec powoli dodajemy dynię i pestki dyni(to miksujemy chwilkę).
Piekarnik nagrzewamy do 185stopni.Do tortownicy wlewamy pomarańczową masę i dekorujemy pestkami dyni-dowolnie.Pieczemy 30-35minut w termoobiegu.
 Smacznego;)



tak wygląda po wizycie w piekarniku






    





  tak wygląda przed wizytą w piekarniku :)




Ciasto bierze udział w 









piątek, 22 października 2010

główni bohateowier:jabłko - cynamon,budyń-kruche ciasto. :)

Budzik.Godzina 6:58.Nie, nie wstaje.Po 5 minutach powolne wysuwanie nogi z łóżka,czuje chłód który przechodzi przez całe moje ciało.Otulam się kołdrą która jest ciepła i przyjemna.Nie chce wyjść z pod niej by ciepło zamieniło się z zimnem..Ale wiem co mnie czeka na dole...
Tak,zeszłam na dół gdzie czekała na mnie gorąca herbata a obok niej drożdżówka z budyniem..To jest mój powód dla którego wstałam:)
Gdy już obudzona i przygotowana nakładam ciepłą kurtkę do wyjścia próbuje sobie przypomnieć czy czegoś nie zapomniałam-tym razem były to rękawiczki i słuchawki.
Wychodząc zza furtki widzę te same osoby co wcześniej i tego samego psa który zawsze odprowadza swojego Pana do przystanku-nie znam ani Pana ani psa,tylko z widzenia..ale jaką oni muszą czuć wieź..zwłaszcza ten pies którego się nie da do niczego zmusić,bo czy kogoś da się zmusić do przyjaźni bezinteresownej(nie chodzi mi tu tylko o psa..)?
Moje ślamazarne kroki nigdy nie prowadzą do spóźnienia lecz do tego by wstąpić do sklepu po drożdżówkę z wiśniami :) i po batonika.Potem idę szybszym krokiem,słuchawki w uszach,w ręku baton a pod nogami liście szeleszczą tak jakby chciały mi coś przekazać ale co? Nie chce tego wiedzieć.
Chwile w życiu są niepowtarzalne i nieodwracalne a ja nie chce się dowiedzieć od kogoś co będzie bo chce to odkryć sama i to moje życie,za błędy ja odpowiadam.
Ale bądźmy realistami liście nie mówią, a ludzie czasem zrobią wszystko by poczuć choć na chwilę przyjaźń,nawet za pieniądze.

Na kruchym spodzie

tu wygląda na jakiś placek ale w rzeczywistości tak nie jest :)
Składniki:
Na ciasto kruche:
*1/3 kostki margaryny
*2 jajka mniejsze
*niecałe 3 szklanki mąki
*3 łyżki(niepełne)cukru
Nadzienie:
*1 budyń waniliowy+mleko do niego
*4-6 jabłek
pół łyżeczki cynamonu
*cukier do posypania jabłek
*masło lub oliwa do wysmarowania formy

Przygotowanie:
Ciasto kruche:
Mąkę przesianą wsypujemy do miski,margarynę pokrojoną wrzucamy do miski oraz jajka i wsypujemy cukier.Zagniatamy ciasto,wkładamy do woreczka i potem do lodówki lub na balkon połóżmy(po teraz zimno) na 15 minut.
Ciasto rozwałkowujemy.Formę okrągłą natłuszczamy i kładziemy ciasto.Wkładamy do piekarnika na 15-18minut do 175stopni C.
Nadzienie:
Budyń robimy według przepisu i odstawiamy.
 Z jabłek(można obrać)wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w plasterki.Posypujemy cukrem by nie z czerniały .
Gdy ciasto kruche gotowe na nie nakładamy budyń i układamy jabłka,posypujemy cynamonem.Pieczemy 15 minut w 175 stopniach.
Można podac do tego lody np:cynamonowe lub waniliowe




Smacznego ;)



Te świeczki które są na zdjęciu(oprócz tej która się pali) sama wykonałam, tak sobie pomyślałam że i one powinny się znaleźć na moim blogu.
To ciasto najpierw miało być tartą ale zmieniłam zdanie:).
Wyszło naprawdę pysznie i budyń,cynamon i jabłka świetnie się łączy z kruchym,można powiedzieć że to doskonałe połączenie.:)

środa, 20 października 2010

drożdżówki jak ze sklepu..


Na takie drożdżówki ochotę miałam od dawna.Uwielbiam,ubóstwiam i zjem ich mnóstwo.;)
Często kupuje sobie na drugie śniadanie takie oto podobne drożdżówki.Piszę podobne ponieważ te ze sklepu są dla mnie trochę przesłodzone-przelukrone(moje nowe słowo ;D).
Te są rewelacyjne!
Przepis znalazłam na blogu Z PIEKARNIKA tak spodobały mi się zdjęcia autorki że postanowiłam że zrobię.No i teraz pisząc tą notkę właśnie piję zieloną herbatę i jem drożdżówką z marmoladą. :)
Jeszcze przede mną uzupełnianie ćwiczeń i nauka z matematyki,polskiego i chemii.Życzcie mi na jutro powodzenia bo przede mną 3 kartkówki...:)


Drożdżówki z serem lub marmoladą:
 
 
Składniki:
*1 torebka suchych drożdży(7g)
*3 szklanki mąki
*3/4 szklanki cukru
*1 łyżeczka cukru waniliowego (w oryginale:1 łyżka ekstraktu (lub cukru) waniliowego)
*1/2 łyżeczki skórki z cytryny(ja nie dodawałam)
*3/4 szklanki ciepłego mleka
*1/4 kostki margaryny rozpuszczonej
*1 jajko+2 żółtka
*mąka do podsypywania stolnicy

Na nadzienie serowe":
*1 kostka sera białego chudego(ja użyłam ser Bieluch )
*odrobina cukru waniliowego
*pół łyżki miodu
*1 białko(pozostałe z ciasta)

 
Na nadzienie z marmoladą: :)
Użyłam marmolady jabłkowej.

                                                                            Lukier:
1 szklanka cukru pudru
3-4 łyżki gorącej wody
1 łyżka soku z cytryny
 
 Przygotowanie:
Suche drożdże mieszamy z mąką, cukrem, cukrem waniliowym i skórką. Jajka ubijamy widelcem.
Do mąki z cukrem dodajemy jajka, wlewamy ciepłe mleko i solidnie wyrabiamy ciasto. Możemy to robić dłonią, możemy też drewniana łyżką. Ciasto ma być dosyć gęste, napowietrzone, sprężyste i mało kleiste. Do tak przygotowanego ciasta dolewamy rozpuszczone, lekko ciepłe masło i jeszcze raz całość porządnie wyrabiamy. Miskę z ciastem przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy całość do wyrośnięcia na około 1- 1.5 godziny(ja odstawiłam na 50minut"").
W czasie gdy ciasto rośnie przygotowujemy nadzienie.Ser tłuczemy tłuczkiem takim jak do kartofli a potem dodajemy wszystkie składniki z masy serowej.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na wysypaną mąka stolnicę, formujemy w kulę (nie zagniatamy ponownie, ciasto ma się tylko lekko odgazować) i odkładamy na bok stolnicy, przykryte ściereczką. Z ciasta odrywamy kawałki wielkości mniej więcej pięści. Rozwałkowujemy je na grubość około 0.5 cm, smarujemy serem lub marmoladą: 
tak powinno wyglądać ciasto po wyjęciu z miski na stolnicę




 Składamy na dwa i kroimy w równe paski jak na zdjęciu drugim.

 Ciasto zwijamy w tzw.muszki(jak do garnituru). :)



 
 
 
 " - w oryginale ser powinien być wcześniej zmielony ja użyłam do tego tłuczka ;).Wybór należy do Was.
 
"" - już wcześniej podawałam ta radę że ciasto szybciej rośnie gdy miskę z ciastem postawimy na garnku z ciepłą wodą (patrz post).


piątek, 15 października 2010

o batonikach...

I znowu przyszedł weekend...Jedyny powód dla którego codziennie chce mi się o 5:58 od pn. do pt. to to że czekam do czwartku-czyli do treningów nożnej ;)...Zawsze gdy myślę "Nie,dzisiaj nie idę" to myślę sobie że muszę iść bo potem będzie trening a ja będę nie przygotowana w sensie rozgrzewki codziennej..
I pomyśleć że już połowa października..a niedawno byłam na wakacjach w Anglii..podobno ma padac śnieg od przyszłego tygodnia...Pogoda jak i człowiek zmienny jest...

Dziś pomyślałam że zabiorę się za przepis taki co mi dawno chodził po głowie...Zainspirowany z przepisu Kuchareczki (która według mnie ma najlepsze przepisy)"Batony podróżnika".Jej przepis też jest bardzo dobry bo i te batoniki robiłam ale postanowiłam sama coś wymyślić.:) I wyszły oto takie batoniki do mleka,na śniadanie...Są bardzo pyszne :)

Batoniki na śniadanie(i nie tylko:]):
Składniki:
*1,5 szklanki mąki
*pół łyżeczki proszku do pieczenia
*pół łyżeczki cynamonu
*niecałe pół łyżeczki soli
*pół szklanki cukru trcinowego
*po pół szklanki:
płatków owsianych
suszonych moreli
rodzynek
sezamu
*garść czekolady pokrojonej w kosteczkę(np:mleczna)
*3łyżki mleka
*2mniejsze jajka 
*170 g masła lub margaryny
*2 czubate łyżki miodu
Przygotowanie:
Formę natłuszczamy i wykładamy papierem.
Mąkę,sól,cynamon mieszamy.
W oddzielnej misce wrzucamy masło lub margarynę(w temp.pokojowej) i cukier.Masło ubijamy ok.3minut do białości.Potem ubijamy 1 jajko a potem 2.
Do masy maślanej wsypujemy zawartość miski z mąką itp. oraz wszystkie składniki suche:rodzynki,morele,sezam,płatki owsiane..Wszystko razem mieszamy.Piekarnik nagrzewamy do 175stopni.Dodajemy miód i mleko.Potem bardzo dokładnie mieszamy łyżką drewnianą lub szpatułką.
Masę przekładamy do formy i wyrównujemy.Pieczemy ok.25-30minut.po ostygnięciu kroimy na dowolne kształty batoników:).


Smacznego;)




W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
                                                                                        Paulo Coelho

czwartek, 14 października 2010

mam ochotę na ptasie mleczko...II rodzaje

Przepis powstał przypadkowo.Zawsze wlewałam już ostygniętą kremówkę na galaretkę(o różnych kolorach-ale zrobił się jeden cały-zielony) ale tym razem się pośpieszyłam i wyszło oto takie wężyki ;)
Jeśli ktoś chce można zrobić tzw.blok śmietankowy z galaretkami w środku-po prostu wystarczy wlać przestygniętą kremówkę.:)
Mojej mamie bardzo spodobały się węzyki bo ogólnie mama lubi wszystko co z galaretką:).A dziś mama mnie totalnie zaskoczyła,mianowicie miałam powiedzieć mamię że są takie fajne buty tylko po 24,90 które chciałam,no ale dopiero po 14 się z mamą widziałam,a tu nagle rozmawiam z nią w drodzę do domu i mówi "kupiłam Ci buty bo widziałam że wszystkie dziewczyny takie w Twoim wieku brały a tanie były".A ja od razu pomyślałam o tych co chciałam-emu.Potem patrzę a tu szok takie dokładnie jakie chciałam..nie no nie mogłam uwierzyć..czy mama mi czyta w myślach? ;D


Wężyki sSS :) :
 













Składniki:
*2 opak.takiej samej galaretki(np:zielonej)
*500 ml śmietany 30%
*gożdżiki do przybrania
*2 łyżki żelatyny
*2 łyżeczki cukru
-----
*czekolada rozpuszczona(jak do ptasiego mleczka)

Przygotowanie:
Galaretkę robimy według przepisu na opakowaniu.Odstawiamy do wystygnięcia w chłodne miejsce.Gdy już stężała,kroimy w kosteczkę.
Formę taką jak do keksa natłuszczamy oliwą i kładziemy na niej papier.
Galaretkę rzucamy po różnych miejscach formy.
Śmietanę 30% wlewamy do garnuszka i gotujemy do momentu aż będzie bardzo gorąca,wtedy dodajemy powoli żelatynę i mieszamy.Zdejmujemy z ognia i studzimy 5-8minut.
Wylewamy do formy i znowu do chłodnego miejsca(2-3godziny).
Kroimy np: w prostokąty,wkładamy gożdziki* i koniec.:)


Jeśli ktoś chce zrobić ptasie mleczko to zastygniętą masę kroimy w kosteczki i  po prostu polewamy rozpuszczoną czekoladą i odstawiamy do zastygnięcia.

 Smacznego;)

 A ty co wolisz? Z czekoladą czy bez czekolady?




sobota, 9 października 2010

płacząca cebula i chrupiący francuz

Dziś obudziło mnie słońce które świeciło jak w lecie,i do tej pory świeci.Gdy zeszłam na dół włączyłam tv i akurat był program DDTVN i mówili o lubelskim przysmaku-cebularzu.
Ja od urodzenia mieszkam w lubelskim i nawet o tym nie wiedziałam...:)
Więc zerknęłam do lodówki patrze drożdże są,cebula jest..no to do dzieła!
Wyszły chrupiące i taki no pyszne,nie wiem jak je opisać..:)
Potem po godzinie 13 wyjęłam z zamrażarki ciasto francuskie,bo dawno nie jadłam nic z francuzem i zrobiłam takie o to pyszne i proste ciasteczka.Nadziałam je powidłami,konfiturą z różą i jabłkiem.
Wszystko wyszło bardzo pysznie!


Cebularze po lubelsku:

Składniki:

(na 5 cebularzy)
*35-40 dag świeżych drożdży
*2 szklanki mąki
*4 łyżki masła
* pół szklanki ciepłej wody+2 łyżki
*5-6 średnich cebul
*trochę oliwy
*1 łyżeczka soli 
*2 łyżeczki cukru
*mak dekoracyjnie

Przygotowanie:
Drożdże kruszymy i wrzucamy do miseczki,posypujemy cukrem i dajemy 2 łyżki wody.Odstawiamy by ruszyły.
Mąkę przesiewamy,dodajemy roztopione masło,sól, drożdże i powoli wlewamy wodę wyrabiając ciasto aż nabierze kształtu.Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40minut.
Cebule obieramy.Na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę i wrzucamy cebulę przyprawiamy do smaku(solą,pieprzem).Smażymy do czasu gdy będzie błyszczeć.
Z ciasta formujemy kulki i spłaszczamy na nie nakładamy cebulę i posypujemy makiem(ja posypałam przyprawami).Kładziemy na natłuszczoną blachę i pieczemy 30-40min.(ja w termoobiegu) w 185 stopniach.
Smacznego ;)












Ostatnio BIAŁE MICHAŁKI to moje ulubione cukierki :0


RADY:
1.Sposób na cebulę -jeśli i wy płaczecie przy niej mam na nią sposób.Gdy ją obieramy napijmy się wody i jej nie połykajmy przez cały czas obierania,a jeśli i to nie pomoże uchylmy też troszkę okno.:)
2.By ciasto drożdżowe szybciej rosło lub by drożdże szybciej ruszyły-wlejmy do garnka prawie wrzącą wodę i postawmy na nim miskę z drożdżami lub ciastem drożdżowym a zaoszczędzimy czasu.:)

niedziela, 3 października 2010

...imieniny:]

Imieniny jeszcze nie moje a mojego szwagra :)który lubi gdy zrobię karpatkę lub pizzę.Wczoraj zrobiłam karpatkę..ledwo postawiłam na stół a po 5 minutach zostało dosłownie parę kawałeczków :D.Ale się ciesze że smakowała :)
Ostatnio w kuchni mało przebywałam bo nauki tyle żę głowa mała ale jakoś godzę te 2 rzeczy :P
Sałatka wyszła bardzo pyszna,dzięki chrupiącym orzeszkom nabrała charakteru i taki miała inny smak..bo nie jest taka tradycyjna a troszkę wymyślna,przepis pochodzi z wytwórni mojej wyobrażni :]
ZAGŁOSUJ NA Kubusia (MOJEGO SIOSTRZEŃCA)WYSTARCZY TYLKO WYSŁAĆ SMS(1,22).DZIĘKUJE.:)










Sałatka z fetą i nerkowcami:
Składniki:
* mieszanka różnych sałat (ja kupiłam w Tesco 1opak.)
*3 garście orzechów nerkowca
*2 średnie pomidory
*1 opak. fety-fetikos :)
Dresing:
*1 limonka
*pół łyżki miodu
*1,5łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
Sałatę opłukaną wrzucamy do salaterki,na nią pokrojona w kostkę feta i pomidory pokrojone w 8.Orzechy nerkowca lekko kroimy nożem i wrzucamy do salaterki(można dodać jeszcze paprykę).
Dresing:
Do małej szklanki wyciskamy sok z limonki,dodajemy miód i oliwę.Wszystko mieszamy i polewamy sałatkę.
Smacznego ;)












             EDIT:                                                *************

I jeszcze raz Tu witam...tym razem z pysznym ryżowym puddingiem:).Jak kupowałam kiedyś ten ze sklepów to mi nie smakował był taki ble...a teraz ten tak mi posmakował że bardzo często go robię z różnymi owocami :).Można powiedzieć że to taki smak dzieciństwa....:)Właśnie minutę temu dowiedziałam się że na świat przychodzi mojej siostry ciotecznej synek.Więc życzę jej powodzenia!

Pudding ryżowy z owocami:
(dla 3 osób)
 Składniki:
*1,5 szklanki mleka
*1 szklanka ryżu
*2,5 łyżeczki cukru
*owoce: u mnie nektarynki

Przygotowanie:
Mleko gotujemy z ryżem i mieszamy do czasu aż zgęstnieje,dodajemy cukier.Przekładamy do salaterek ozdabiamy owocami,.
Smacznego ;)