poniedziałek, 30 maja 2011

z pomidorem!

Ta przystawka jest baardzo często na stole.Każdemu smakuje.Bardzo szybko się ją robi a w dodatku potrzebna jest mała ilość składników.:)
W poprzednim poście zapomniałam dodać,że w czwartek do godziny 16 miałam włosy za ramię dziś mam króciutko,nawet bardzo.Powiem Wam,że się podoba ludziom,ale to mi ma się podobać i się podoba ;D.Choć na początku nie byłam przekonana teraz już jestem.Nie ma to jak fryzjer który Ci dobrze doradzi :).


Pomidory z majonezem czosnkowym i żółtym serem:

Składniki:
(na13-16 plasterków)
*5-6 większych pomidorów
*duży słoik majonezu
*2 większe ząbki czosnku
*starty ser żółty

Przygotowanie:
Pomidory dokładnie myjemy i osuszamy.Kroimy na grubsze paski.Majonez przekładamy do miseczki(prawie cały słoik,zależy od tego ile lubimy i ile robimy),czosnek obieramy i za pomocą wyciskarki wyciskamy do majonezu.Mieszamy.

Na pomidory nakładamy majonez(ok.1,5łyżki) i posypujemy startym serem.
Przed podaniem schładzamy przez 15-20 minut.
Smacznego ;)

sobota, 28 maja 2011

;-)

oOOO jej!
Nie wiem od czego zacząć bo nie było mnie tu chyba z 3 miesiące..Przez ten czas dużo rzeczy się wydarzyło.
Nie było mnie tak długo dlatego,że brakowało mi czasu na cokolwiek, a gotowanie zeszło na drugi plan i nawet mi się zdjęć nie chciało robić.Drugi powód to szkoła,bo to ona zabierała mi czas :) a do wakacji już niedaleko.
Przez ten czas musiałam podjąć decyzję co chce robić w przyszłości,tak już nadszedł ten czas kiedy trzeba składać papiery do liceum..Od 7 czy 8 roku życia wiedziałam,że chce zostać kucharką no i powoli dążyłam do tego by się rozwijać w tym kierunku,potem przyszedł czas taki,że chciałam zostać cukierniczką,uwielbiam piec.Stanęło na tam,że chyba pójdę do technikum gastronomicznego,ale nie byłam przekonana do tego bo 4 lata i czy ja naprawdę chce to robić w życiu? Rozważyłam wszystkie za i przecie,i doszłam do wniosku,że to nie to chociaż łączy i zawsze będzie mnie łączyło COŚ z gotowaniem,jedzeniem :-)
Pomysłów było wiele a to fizjoterapeutka,masażystka,przedszkolanka,nauczycielka dzieci w podstawówce...ale znalazłam swój kierunek do którego mnie zawsze troszeczkę ciągnęło :) technologia żywienia lub dietetyka tak to jest to co chce robić i chce pójść na takie studia.I raczej mi się już nie zmieni. :D
Przepraszam za trochę chaotyczną notkę.
A no i dzisiaj próbowałam zakładać facebook'a dla smacznegokąska ale jeszcze tego nie rozkminiłam ,żeby tu można było klikać lubię to ;D,więc podaje na razie link a wizytówkę lubię to postaram się niedługo zrobić,jakoś.. :)
http://www.facebook.com/pages/smacznykasekblogspotcom/169050613155843

A tymczasem zapraszam na kawałek sernika z pierniczkami alpejskimi :)
Jest przepyszny,łatwy i efektowny.Polecam!!


Sernik z pierniczkami alpejskimi

Składniki(średnia blacha, 21x27):
spód ciasta:
-biszkopty okrągłe lub herbatniki(u mnie biszkopty)

masa serowa:
*1kg sera
*kostka margaryny
*8 jaj
*1 cukier waniliowy
*pół szklanki cukru białego
*2 opak. pierniczków alpejskich z dowolnym nadzieniem(u mnie z truskawkowym ;-))
*1 opak. budyniu waniliowego

Przygotowanie:
Margarynę utrzeć z cukrem,dodawać po żółtku i po łyżce sera a na końcu budyń i białka.


Formę smarujemy tłuszczem,wykładamy biszkoptami lub herbatnikami.Przekładamy połowę masy na spód i kładziemy pierniczki,a na nie reszta masy serowej.Pieczemy ok.45 minut w 170stopniach(z termoobiegiem).
Smacznego ;)




Pozdrawiam!!






poniedziałek, 28 lutego 2011

z mikrofalówki

Czy kiedykolwiek czytając przepis myślałaś/eś -o boniu,ile do się piecze albo ile tu składników.Ja przyznaje myślę tak nie raz gdy czytam jakiś przepis i czasami ze względu na ilość składników i ze wzgledu na to że to składniki niedostępne w moim mieście(a dużo takich) lub bardzo drogie nie robię.A niestety jest dużo takich przepisów.Czasem jak oglądam blogi myślę sobie-łał,fajnie wiedziec że coś takiego istnieje .Ja uwielbiam proste przepisy ktorę nie wymagają tego by mieć "100" składników,ale czasami i takich się podejmuje jak np:tort pavlowej(czy jak to tam się pisze) trzeba trochę czasu by ta beza wyrosła..albo taki drożdżowe,też trochę czasu pochłania,ale mimo to czasami lubię zrobić coś takiego,tak mnie czasami nachodzi :).Ale przyznaję że wole przepisy proste i smaczne.;)
Są też przegięcia z szybkością "gotowania".Np znam taką osobę(mieszka w New Jersey) kupuje pokrojone warzywa,wsypuje je do miski i zalewa gotowym sosem do sałatki.I tadam sałatka gotowa.!To taka norma.Ja jak to usłyszałam to mnie zatkało bo jak można być aż tak leniwym by nie pokroić warzyw?!Ale ok nie wszyscy mają tyle czasu :D

A co do przepisu który jest na dole to weszłam dziś na smaker'a i tak oglądam przepisy i patrze że deser z mikrofalówki,czyli coś szybkiego na i wchodzę patrzę,wszystkie składniki mam no a 4-5 minut znajdę by wypróbować.No i w mgnieniu oka wyrosło w mikrofalówce.Najpierw łyżeczką sprawdziłam w środku czy się zrobiło no ale patrze że tak no to jem malutki kawałeczek a potem większy i większy ;D.
Bardzo dobre i takie szybkie! :]Przepis od karolciaa

Szybkie ciasteczko obsypane cukrem pudrem(z mikrofali!)

Składniki:
*4 łyżki mąki
*4 łyżki cukru
*1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
*2 łyżki kakao
*1 jajko
*3 łyżki mleka
*3 łyżki oleju

Przygotowanie:
Suche składniki łączymy ze sobą. Dodajemy jajko, mleko oraz olej i mieszamy. Całość przelewamy do dwóch kubeczków i wstawiamy na 3-4 minuty do mikrofalówki (ustawionej na najwyższą moc). Gotowe ciasto można np. polać czekoladą lub posypać cukrem pudrem.
Smacznego ;)

wtorek, 22 lutego 2011

owocowo:ciasto i deser

Już jestem po bierzmowaniu 6 dni-Jestem św.Magdalena :)
Na bierzmowaniu był mój siostrzeniec Kubuś,ale on już urósł i taki fajniutki jest,ciągle się śmieje..i te jego niebieskie oczka..no w końcu to już duży chłopczyk ma aż 7 miesięcy :) mam masę zdjęć jego ale nie chce naruszać jego prywatności :)) kiedy indziej może dodam(wcześniej dodałam 1).;DD
 A ciasto które możecie zobaczyć na dole to najlepsze ciasto jakie jadłam już od paru miesięcy(choć faworki Mamy wymiatają ;D),wyszło przepyyszne.A te brzoskwinie które mi zostały(otworzyłam dużą puszkę brzoskwiń,więc trochę zostało ;D) zrobiłam z nich taki mus owocowy,dodałam jeszcze do paru kiwi,pomarańcze...lubie takie zdrowe musy,zwłaszcza jak się jest przeziębionym i przez ten czas kiedy pisałam tą notkę wysmarkałam paczkę chusteczek. :)



Ciasto kefirowo otrębowe z brzoskwiniami i kruszonką

Składniki:
(na blache 26cm.)
*1 szklanka kefiru
*pół szklanki cukru(lub miód)
*3 łyżeczki proszku do pieczenia
*2,5 szklanki mąki
*niecałe pół szklanki otrębów
*2 jajka
*3 łyżeczki cukru waniliowego
*pół szklanki oleju
*parę brzoskwiń z puszki

do kruszonki:
*4 łyżki masła
*4 łyżki cukru
*4 łyżki mąki(można też dać płatki owsiane,otręby)
Przygotowanie:
Kruszonka:
Masło,cukier i mąkę razem zagniatamy aż do utworzenia się ciasta"zbitego".
Ciasto:
Do miski wsypujemy mąkę i dodajemy cukier waniliowy,cukier,proszek do pieczenia,otręby następnie mieszamy łyżką.
W drugiej misce mieszamy trzepaczką kefir,olej i jajka.
Składniki łączymy ze sobą i mieszamy łyżką energicznie(można użyć miksera) aż będzie gładkie ciasto.
Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy olejem całą formę.Wlewamy ciasto na nie kładziemy pokrojone brzoskwinie,posypujemy kruszonką i pieczemy przez 40-45 minut w 180stopniach.
Smacznego ;)


sobota, 12 lutego 2011

banany takie jak z TEGO miejsca

W moim poprzednim poście pisałam o tym że ten tydzień będzie trudny,bo tyle sprawdzianów,kartkówek a tymczasem już napisałam wszystko i połowa z tego na pewno będzie z dobrym skutkiem :)
Za 5 dni bierzmowanie.
A banany które dziś zrobiłam są takim malutkim eksperymentem czy mi wyjdzie.Bo mamy z koleżankami pewne miejsce do którego chodzimy prawie jak zawsze jesteśmy na mieście.I ja zawsze zamawiam te banany i sok z zielonych bananów.Uwielbiam te owoce.No i tak dzisiaj pomyślałam że zrobię i zobacze czy mi wyjdzie.No i wyszły takie jak w TYM miejscu :)

Banany w ciecie i polewą posypane karmelizowanym 
słonecznikiem


Składniki:
(na 4 takie banany)
*4 banany
*100 g margaryny
*6 łyżek cukru
*2 szklanki mąki
*1 duże jajko
*wiórki kokosowe
*karmelizowany słonecznik
*polewa czekoladowa


Przygotowanie:
Miękkie masło,mąkę,cukier i jajko zagniatamy na stolnicy,aż powstanie "zbite"ciasto.Wkładamy do woreczka i trzymamy w lodówce 15 minut.
Dzielimy na 4 części,rozwałkowujemy i widelcem kujemy.Kładziemy na cieście banana i zawijamy mocno.I tak z każdym.
Kładziemy na papierze pergaminowym i pieczemy w 175stopniach przez 25 minut.
Kładziemy na talerzu polewamy polewą i posypujemy wiórkami oraz pestkami słonecznika.
Smacznego;)

niedziela, 6 lutego 2011

lekki mus z czekolady łaciatki :)

Ten tydzień przeleciał mi bardzo szybko...coraz szybciej to wszystko leci.Jeszcze tydzień temu myślałam o tym że już za dzień moja siostra dostanie mieszkanie no i w końcu je zobaczę,a tu proszę już tydzień minęło a wydawało mi się że to było wczoraj...
Wczoraj przyjechałam do mnie Kubuś ;* ach jak on już urósł ale już pojechał jakieś parę godzin temu..:)Taki jest słodziutki ^^
Dziś zrobiłam mus czekoladowy z kawałeczkami czekolady żeby poprawic sobie humor i by kremówka się nie popsuła :D
Jutro nowy tydzień przed nami, chyba z 5 kartkówek ogromnych i sprawdzian z matematyka(to nie jest mój ulubiony przedmiot :D)


Mus czekoladowy z kawałeczkami czekolady

Składniki:
(na 6 takich jak na zdjęciu pucharków)
*250ml śmietany kremówki
*100g czekolady łaciatej lub mlecznej
*2 łyżki cukru pudru
*2 jajka
*1 czubata łyżka masła
*czekolada do dekoracji(dałam gorzką)


Przygotowanie:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej(na większym garnku z gotująca się wodą stawiamy mniejszy).Ubijamy na sztywno kremówkę z cukrem pudrem i wstawiamy do lodówki.
Do lekko ciepłej czekolady dodajemy 2 żółtka i mieszamy szybko łyżką.Białka ubijamy ze szczyptą soli.
Pianę z białek łączymy z czekoladą.Masa czekoladową delikatnie mieszamy ze schłodzoną bitą śmietaną.
Napełniamy pucharki.Czekoladę skrobiemy nożem by powstały wiórki.Schładzamy jeszcze przed podaniem.
Smacznego ;)

niedziela, 30 stycznia 2011

sałatka przeprze..pyszna!

Przepis na ta sałatkę mam z książki siostry Anastazji o sałatkach.Ogólnie mam prawie całą serie książek siostry Anastazji i wszystkie mi się podobają.Zresztą nie tylko mi,znam bardzo dużo ludzi którzy uwielbiają te książki.
 Ta sałatka ma w sobie tyle różnych składników,które na początku jak się czyta średnio do siebie pasują,ale po jej zrobieniu nie żałujecie że ją zrobiliście.Jej smak jest niesamowity.Tą sałatkę znalazła moja mama i razem robiłyśmy ją :).Wszystkim smakowała.Naprawdę polecam.Przepis kapkę zmodyfikowany(tylko w przygotowaniu).
 A jutro po 15 będzie baaardzo fajnie! :)

Sałatka z kapustą pekińską,salami,żółtym serem...


Składniki:
(na>6 osób)
*20 dag żółtego sera w kawałku
*20 dag salami w kawałku
*1 średnia kapusta pekińska
*1 puszka kukurydzy
* 1 puszka oliwek
*4 pomidory
*3 łyżki oliwy z oliwek
*2 łyżki soku z cytryny
*szczypiorek
*sos do sałatek koperkowy
*sól,pieprz

Przygotowanie:
.Przygotować salaterkę.Kapustę umyć i pokroić.Ser pokroić w słupki(w oryginale zetrzeć na tarce).Salami także w słupki(w oryginale w plasterki).Pomidory sparzyć i pokroić w ćwiartki.Szczypiorek drobniutko posiekać.Oliwki pokroić w krążki.Kukurydze odcedzić.W soku z cytryny i w oliwię rozrobić sos koperkowy,dodać do reszty.Wszystko delikatnie wymieszać.

Smacznego ;)

Najładniej wygląda sałatka w przezroczystej salaterce.
Przed podaniem najlepiej by się przegryzła z 15 minut.

czwartek, 27 stycznia 2011

drożdżowe rogaliki i ciepła hinduska herbata

Już dawno nie wchodziłam na bloggera.Tyle teraz nauki że głowa mała,ale na kuchnię zawsze czas znajdę..tylko nie dodawałam tu na bloggera.Ale dzisiaj mam chwilkę czasu,więc pisze na mym kochanym blogu :)
Dzisiaj byłam na mieście..są totalne wyprzedaże np:kupiłam sobie dzisiaj 2 pary spodni,1 para po 49zł. :)
  Rogaliki drożdżowe wyszły po prostu bajecznie pyszne.Poszły w mgnieniu oka.Zaraz po wystygnięciu.Po przecież nie można jeść ciepłego ciasta ;DA przepis na rogaliczki mam ze strony MojeGotowanie.pl
 A przepis na hinduską herbatę korzenną mam z gazetki z Biedronki"Sposób na Zimę".Jest bardzo dobra i taka rozgrzewająca.Ma bardzo fajny posmak po tym jak się już weźmie łyka..taki mocny :)
Pozdrawiam Was wszystkich! :*I wiecie co wam powiem? Jeśli ma się PRAWDZIWEGO przyjaciela to jest się największym szczęściarzem.




Rogaliki drożdżowe z powidłami

Składniki:
(na ok.50sztuk.;podaje przepis za autorką) 
*50 g drożdży(pól kostki)
*szklanka ciepłego(nie gorącego)mleka
*mąka ok 1 kg
*6 łyżek cukru
*3 jajka
*3/4 szkl oleju
*słoiczek marmolady(u mnie powidła-przepyszne)
*jajko do posmarowania rogalików(nie smarowałam)

Przygotowanie: 
tak powinny wyglądać drożdże po wyrośnięciu
Do miski wsypujemy ok szklankę mąki. Rozdrabniamy drożdże w ciepłym mleku dodając 3 łyżki cukru. Następnie łączymy drożdze i mleko z mąką mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia
.
w czasie mieszania
Kiedy rozczyn urośnie dodajemy do niego pozostałe składniki, mieszamy drewnianą łyżką. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość wyrabiamy je rękoma, podsypując mąki(należy pamiętać że ciasto drośdżowe jest elastyczne i nie może być w nim zbyt dużo mąki).
po podwojeniu objętości
Dzielimy na 4 części, każdą cienko wałkujemy, wycinamy trójkąty, nakładamy marmoladę i zawijamy w rogalik.

Rogaliki układamy na blaszce wyłożonej pergaminem, zostawiamy na ok 15 minut aż napuszą się nieco. Smarujemy roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w temperaturze 220 stopni ok 15 minut.



Hinduska Herbata korzenna

Składniki:
(na 6 kubków)
*4 torebki herbaty Remsey(dałam 3 torebki Sagi)
*500 ml mleka
*pół łyżeczki cynamonu
*10 ziaren pieprzu(dałam 6)
*5 goździków
*5 ziaren ziela angielskiego(dałam 4)
*1 liść laurowy
*szczypta gałki muszkatołowej
*miód do smaku(dałam 2 łyżeczki)
*ewentualnie 3 łyżki startego imbiru(dodałam)
*1 l wody zimnej

Przygotowanie:
Garnek napełniamy zimną wodą i stawiamy na gaz.Wrzucamy do niego torebki herbaty,utarty imbir oraz wszystkie przyprawy wcześniej zmiażdżone lub utłuczone.Kiedy woda zacznie wrzeć,zmniejszamy ogień.Płyn gotujemy przez 15 minut bez przykrycia,by woda nieco odparowała(torebki możemy już wyjąć).Dodajemy mleko oraz miód i zwiększamy gaz.Kiedy herbata zacznie wrzeć,zestawiamy ją z ognie.Przecedzamy przez sitko(ja wyłowiłam;)) i rozlewamy do filiżanek czy kubków.
Jest wspaniała na zimne dni :)



Smacznego ;)

    sobota, 8 stycznia 2011

    Pyszne muffiny!

    Przepis na te muffiny pochodzi z programu"Ewa gotuje" czyli od Pani Ewy Wachowicz.
    I naprawdę ten przepis jest rewelacyjny,lepszych muffin wżyciu nie udało mi się zrobić.Przepis w 100% godny polecenia. :)

    Muffiny bananowe

    Składniki:
    (na 18-19 muffin)
    *350 g mąki
    *2 łyżeczki proszku do pieczenia
    *1 jajko
    *pół szklanki cukru(dałam troszkę mniej)
    *1 szklanka mleka
    *1 cukier waniliowy
    *pół szklanki oleju z pestek winogron lub słonecznikowego
    *4 banany
    Przygotowanie:
    Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać do miski,dodać jajko,cukier,mleko,cukier waniliowy i miksować do momentu aż ciasto będzie gładkie.Następnie dodać olej z pestek winogron lub słonecznikowy i ponownie zmiksować.
    Banany pokroić na "4" w kostkę i wrzucić do ciasta.Zamieszać łyżką.
    Papilotki na muffiny napełnić do 2/3 wysokości.Piec ok.30 min. w 175 stopniach(lub w 180stopniach,nie pamiętam jak podawała Pani Ewa,ale ja piekłam w 175 :)).

    Smacznego ;)

    czwartek, 6 stycznia 2011

    obłędne obwarzanki

    Już troszkę mnie tu nie było..no w tym roku wgl ;D.Najpierw byłam na wspaniałym sylwestrze do 2 stycznia,potem zaczęła się szkoła,zawody no i tak ten czas zleciał...
    Dziś razem z moją mamą(taka tradycja ;D) jak co roku na karnawał robimy obwarzanki lub jak kto woli oponki ,w tym roku wyszły po prostu obłędne!Przepis jak się nie mylę pochodzi od mojej babci,która baaaardzo dobrze gotowała.
    Polecam bardzo ten przepis i życzę udanego karnawału!


    Obważanki/Oponki

    Składniki:
    (na około 40-50 sztuk)
    zaczyn:
    *pół szklanki mleka
    *40 dag drożdży
    *1 łyżka cukru
    ciasto:
     *3 jajka
    *ok.1kg mąki(wliczone również z "podsypywaniem")
    *parę kropel aromatu cytrynowego
    *3 łyżki kefiru
    *1 łyżka wódki(by tłuszcz się nie wchłaniał tak do środka oponek)
    *10 dag masła
    *1 niepełna łyżka cukru waniliowego
    *pół szklanki mleka

    Przygotowanie:

    w czasie mieszania

    przed podwojeniem swojej objętości

    w czasie wykrawania


     Przygotowujemy wszystko w dużej misce.
    Jajka rozbijamy i wrzucamy do miski.Trzepaczką mieszamy je do białości,potem dodajemy ok.5 czubatych łyżki mąki i nadal mieszamy.Następnie dodajemy wyrośnięte drożdże i mieszamy (trzepaczkę możemy zmienić już na drewnianą łyżkę),potem dodajemy mleko i ok.5 łyżek mąki i mieszamy drewnianą łyżką,potem kefir i znowu mieszamy potem ok.6 łyżek mąki i proszek do pieczenia i mieszamy dokładnie(jeśli już wam jest ciężko mieszać to znaczy że wam wychodzi ale jeśli jest troszkę za rzadkie dodajcie parę łyżek mąki).Dodajemy roztopione masło,aromat cytrynowy i wódkę i dajemy troszkę mąki.Mieszamy dokładnie łyżką.Od tego momentu ciasto zagniatamy ręką do momentu aż zacznie dobrze odchodzić od ręki(ok.5-8minut).Ciasto TROSZECZKĘ podsypujemy mąką i przykrywamy ściereczką,odstawiamy na ok.1godz aż podwoi swoją objętość.
    Wyrośnięte dzielimy na części i rozwałkowujemy,potem wykrawamy duże kółka a w środku małe kółka(ja smażę też te malutkie).
    Wrzucamy je na rozgrzany tłuszcz i smażymy z obu stron do momentu aż będą mocno złociste(ok.2-3 minuty).
    Posypujemy cukrem pudrem.

    Smacznego ;)