wtorek, 24 sierpnia 2010

..wielka energia..!!!

Przepis nie jest jakiś popisowy ale to nie blog do popisów :P więc na dziś proponuje wam czekoladę!
-Czy ją da się czymś innym zastąpić?!
*Oczywiście że nie!
-Czy poprawia Wam humor?!
*Oczywiście że tak!
-A ma jakieś minusy?
*Tylko jeden...-kalorie,które dla jednych są czymś co po prostu jest i ich nie obchodzi a dla drugich 1000 kcal to max na dzień.
Ja się zaliczam do tych pierwszych tylko wiem jaki jest mój umiar(ale na pewno nie 1000kcal na dzień ;D)
Przepis zobaczyłam w programie Annabel Langbein.Składniki podane na małą formę(jak do keksa).


marmurkowa z orzechami:
Składniki:
* 2 opakowania czekolady gorzkiej
*2 opakowania białej czekolady
*2 opakowania orzechów laskowych lub 1 opakowanie laskowych i 2 garście rodzynek
Przygotowanie:
Orzechy laskowe kładziemy na blachę i pieczemy 15 minut w piekarniku(150-175stopni) by skórka popękała.Wykładamy na ściereczkę i je szorujemy,wtedy skórka zejdzie:]Ale jeśli z Was leniuchy to nie trzeba;]
Czekoladę białą i czarną rozpuszczamy oddzielnie na parzę wodnej.
Formę wykładamy papierem do pieczenia i kładziemy orzechy(można też rodzynki lub migdały) i wylewamy czarną czekoladą,rozprowadzamy ją po orzechach.
Wylewamy białą i robimy marmurkowy wzorek np:nożem.
Wstawiamy do lodówki na ok.1godz. i kroimy.
Nią można zjeść smutki ;)
Smacznego;)

A jeśli chcecie zrozumieć tytuł posta i poprawić swój humor to polecam piosenkę która mi ciągle chodzi po głowie: :]

http://www.youtube.com/watch?v=eLR9hDI5r3c

6 komentarzy:

  1. o jaaacie, ja chce to zrobic!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Własna, domowa czekolada to najlepsza rzecz na świecie. Ślicznie ją zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniale wygląda ta czekolada, i te orzechy... idealna! jak kiedyś mnie najdzie słodyczomania, to sięgnę po ten przepis
    ps. koleżanka ze smakera ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. CUDO! Po pracy biegne do sklepu, a potem czym prędzej do kuchni! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię wszystko co z czekoladą i co czekoladowe. Taka swojska wariacja na temat czekolady bardzo mi odpowiada. W związku z tym, że nie muszę liczyć owych kalorii to mogę ją jeść do woli :DDD

    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ładne! robi wrażenie, aż chce się chrupać:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz.Pozdrawiam!! :)