sobota, 9 października 2010

płacząca cebula i chrupiący francuz

Dziś obudziło mnie słońce które świeciło jak w lecie,i do tej pory świeci.Gdy zeszłam na dół włączyłam tv i akurat był program DDTVN i mówili o lubelskim przysmaku-cebularzu.
Ja od urodzenia mieszkam w lubelskim i nawet o tym nie wiedziałam...:)
Więc zerknęłam do lodówki patrze drożdże są,cebula jest..no to do dzieła!
Wyszły chrupiące i taki no pyszne,nie wiem jak je opisać..:)
Potem po godzinie 13 wyjęłam z zamrażarki ciasto francuskie,bo dawno nie jadłam nic z francuzem i zrobiłam takie o to pyszne i proste ciasteczka.Nadziałam je powidłami,konfiturą z różą i jabłkiem.
Wszystko wyszło bardzo pysznie!


Cebularze po lubelsku:

Składniki:

(na 5 cebularzy)
*35-40 dag świeżych drożdży
*2 szklanki mąki
*4 łyżki masła
* pół szklanki ciepłej wody+2 łyżki
*5-6 średnich cebul
*trochę oliwy
*1 łyżeczka soli 
*2 łyżeczki cukru
*mak dekoracyjnie

Przygotowanie:
Drożdże kruszymy i wrzucamy do miseczki,posypujemy cukrem i dajemy 2 łyżki wody.Odstawiamy by ruszyły.
Mąkę przesiewamy,dodajemy roztopione masło,sól, drożdże i powoli wlewamy wodę wyrabiając ciasto aż nabierze kształtu.Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40minut.
Cebule obieramy.Na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę i wrzucamy cebulę przyprawiamy do smaku(solą,pieprzem).Smażymy do czasu gdy będzie błyszczeć.
Z ciasta formujemy kulki i spłaszczamy na nie nakładamy cebulę i posypujemy makiem(ja posypałam przyprawami).Kładziemy na natłuszczoną blachę i pieczemy 30-40min.(ja w termoobiegu) w 185 stopniach.
Smacznego ;)












Ostatnio BIAŁE MICHAŁKI to moje ulubione cukierki :0


RADY:
1.Sposób na cebulę -jeśli i wy płaczecie przy niej mam na nią sposób.Gdy ją obieramy napijmy się wody i jej nie połykajmy przez cały czas obierania,a jeśli i to nie pomoże uchylmy też troszkę okno.:)
2.By ciasto drożdżowe szybciej rosło lub by drożdże szybciej ruszyły-wlejmy do garnka prawie wrzącą wodę i postawmy na nim miskę z drożdżami lub ciastem drożdżowym a zaoszczędzimy czasu.:)

9 komentarzy:

  1. O cebelarze to ja uwielbiam !!!! A Twoje wyglądają niesamowicie Kasiu !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak piekliśmy je w Weekendowej Piekarni. Niby niedawno, a to blisko półtora roku temu było...
    Twoje wyglądają niezwykle apetycznie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam posmażaną cebule w każdej ilości, mogę zjeść jej nieograniczoną ilość na jeden raz :) A takie drożdżówki z cebulą... O mój boże, chyba bym oszalała ze szczęścia. Jadałbym je na okrągło. Może właśnie zrobie? To nie jest taki głupi pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, ja na cebularze to już kawałek czasu się zbieram... Smacznie u Ciebie wyglądają! Oj, jak bym zjadła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nigdy nie jadłam cebularzy. Już po raz kolejny o nich słyszę i coraz bardziej mam ochotę ich spróbować. To dlatego, że bardzo lubię cebulę :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. na cebularze mam ochotę od dłuższego czasu, a białe michałki odkryłam nie dawno i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne te cebularze!
    aaa nie wiedziałam, że są białe michałki, chyba niepotrzebnie zostałam uświadomiona - teraz będę je pochłaniać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszności na Twoim blogu!A ja w białych Michałkach zakochałam się od pierwszego wejrzenia!Sa potwornie słodkie ale jakie pyszne! A i "monopol na zbawienie" tez czytałam:), polecam jeszcze "ludzie na walizkach" - jest niesamowita. Miało być o jedzeniu, a skończyło się na książkach! pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz.Pozdrawiam!! :)