piątek, 15 października 2010

o batonikach...

I znowu przyszedł weekend...Jedyny powód dla którego codziennie chce mi się o 5:58 od pn. do pt. to to że czekam do czwartku-czyli do treningów nożnej ;)...Zawsze gdy myślę "Nie,dzisiaj nie idę" to myślę sobie że muszę iść bo potem będzie trening a ja będę nie przygotowana w sensie rozgrzewki codziennej..
I pomyśleć że już połowa października..a niedawno byłam na wakacjach w Anglii..podobno ma padac śnieg od przyszłego tygodnia...Pogoda jak i człowiek zmienny jest...

Dziś pomyślałam że zabiorę się za przepis taki co mi dawno chodził po głowie...Zainspirowany z przepisu Kuchareczki (która według mnie ma najlepsze przepisy)"Batony podróżnika".Jej przepis też jest bardzo dobry bo i te batoniki robiłam ale postanowiłam sama coś wymyślić.:) I wyszły oto takie batoniki do mleka,na śniadanie...Są bardzo pyszne :)

Batoniki na śniadanie(i nie tylko:]):
Składniki:
*1,5 szklanki mąki
*pół łyżeczki proszku do pieczenia
*pół łyżeczki cynamonu
*niecałe pół łyżeczki soli
*pół szklanki cukru trcinowego
*po pół szklanki:
płatków owsianych
suszonych moreli
rodzynek
sezamu
*garść czekolady pokrojonej w kosteczkę(np:mleczna)
*3łyżki mleka
*2mniejsze jajka 
*170 g masła lub margaryny
*2 czubate łyżki miodu
Przygotowanie:
Formę natłuszczamy i wykładamy papierem.
Mąkę,sól,cynamon mieszamy.
W oddzielnej misce wrzucamy masło lub margarynę(w temp.pokojowej) i cukier.Masło ubijamy ok.3minut do białości.Potem ubijamy 1 jajko a potem 2.
Do masy maślanej wsypujemy zawartość miski z mąką itp. oraz wszystkie składniki suche:rodzynki,morele,sezam,płatki owsiane..Wszystko razem mieszamy.Piekarnik nagrzewamy do 175stopni.Dodajemy miód i mleko.Potem bardzo dokładnie mieszamy łyżką drewnianą lub szpatułką.
Masę przekładamy do formy i wyrównujemy.Pieczemy ok.25-30minut.po ostygnięciu kroimy na dowolne kształty batoników:).


Smacznego;)




W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
                                                                                        Paulo Coelho

6 komentarzy:

  1. nie tylko w wolny leniwy weekend miałabym ochotę na takie słodkie śniadanie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że z Ciebie to niezły łasuch jest :)
    Ja wolę śniadanie na słono raczej, a takim ciastkiem, to bym się chętnie uraczyła na podwieczorek do kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, ja tez uwielbiam takie batoniki! Bardzo jest mi miło, że i Tobie posmakowały i że przepis okazał się fajny i dla Ciebie. One są przeprzepyszne!
    Pozdrawiam cieplo i ściskam ogromnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, i jeszcze dziękuję za miłe słowa. Bardzo mi miło kasieńko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne batoniki, smaczne i zdrowe
    dorzuciłabym jeszcze trochę orzechów i byłaby bajka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz.Pozdrawiam!! :)