wtorek, 28 września 2010

...

Już się nie mogę doczekać czwartku bo będziemy mieli pierwszy trening-znaczy ja bo w tamtym tygodniu nie mogłam przyjść z powodu choroby.Chodzi mi o trening piłki nożnej.Uwielbiam grać w nożną,ale dopiero niedawno to odkryłam :D
Każdy dzień mija prawie tak samo wstaje 5:58,ide na piechotkę a w uszach słuchwki,jestem na miejscu i siedzę tam do ok.15 lub dłużej.Potem nauka,nauka.Kładę się spać ok.22...
A te placuszki wymyśliłam z myślą o moim tacie który jak wcześniej mówiłam ma wysoki cholesterol i pół porcji smażyłam na zwykłym oleju a drugie pół na benecolu :).
Także polecam je tym którzy są na diecie lub mają wysoki cholesterol. ;)

Placuszki z serem o zapachu miodu
(ok.10-12 placuszków)

Składniki:
*1 duże jajko(żółtko jest złe dla cholesterolu więc dlatego 1)
*4 czubate łyżki mąki
*100 g sera białego chudego
*1,5łyżki miodu(mój był z mlecza)
*niecałe pół szklanki wody lekkogazowanej
*2łyżki płatków kukurydzianych np:corn flakes
*2 łyżki płatków owsianych

Przygotowanie:
Do miski wbijamy jajko,dodajemy mąkę,wodę i dokładnie rozbełtujemy.Dodajemy ser i miód,mieszamy drewnianą łyżką,potem płatki kukurydziane lekko kruszymy,wrzucamy razem z płatkami owsianymi.Mieszamy dokładnie wszystko.Na patelnie dajemy troszeczkę benecolu i gdy patelnia jest nagrzana nakładamy placuszki.Gdy będą gotowe odkładamy na talerz.
Smacznego;)

piątek, 24 września 2010

na razie mam 2 :]


Dopiero parę dni trwa jesień a już wszystkie drzewa żółte...chodniki,parkingi za ich pomocą też stały się żółte,złote..nabrały takich pięknych kolorów dla oka...przynajmniej u mnie:)
Dziś poznałam pewnych ludzi,pewną gromadę ludzi  którzy byli bardzo mili,słuchali i mówili o jednej rzeczy-by nie zakładać maski TYLKO by być sobą obojętnie gdzie jesteś..tak się tylko mówi ale ja sama wiem po sobie że czasami zachowuje się inaczej, ale ja to czuje i chce to zawsze zmienić i myśle sobie-ty jesteś normalną Kasią a nie jakimś nadmuchanym plastikiem!I wtedy zawsze "wracam na Ziemię".Możecie pomyśleć że ja jakaś nawiedzona :D ale ja po prostu miałam taki kurs :).
A co do mojego przepisu to wymyśliłam go dla mojego TATY który parę dni temu dowiedział się że ma bardzo wysokie ciśnienie i cholesterol i ja i mama i on sam dbamy o to żeby spadł.Jeśli ktoś ma jakieś przepisy dla tych co mają wysoki cholesterol to BARDZO PROSZĘ by zamieścił link lub przepis w komentarzu.Dziękuje:)
A co do kasztanów to MAMA mi mówiła że kiedyś ludzie wierzyli że jeśli kasztany mają pod poduszką lub na szafce gdzieś obok to to im pomaga zasnąć.Więc jak ktoś ma jakieś problemy ze spaniem to niech bierze kasztany pod poduszkę i dobranoc:). 

                                
                                Pieczone jabłka z powidłami:

Składniki:
(na 5 osób-licząc że każdy zje po 1:))
*5 jabłek antonówek(najlepsze do tego)
*pół słoiczka powideł
*po 3 łyżki:otrębów pszennych,płatków owsianych,sezamu
*1 łyżeczka cukru cynamonowego lub cynamonu w ostateczności
*3 łyżki cukru
*2 łyżki miodu
*2,5łyżki wody
Przygotowanie:
Obieraczką która ma ostry koniec robimy kółko i wykrawamy je tą obieraczką aż do końca głębokości by wyjąć gniazda nasienne.Kropimy cytryną by od razu nie z czerniały*.

tu od razu po wyjęciu z piekarnika :)
Na patelnie wsypujemy cukier,dodajemy miód i wodę.Mieszamy,gdy powstanie prawie coś takiego jak karmel to zdejmujemy z ognia.(Ja dla swojego taty dałam jabłuszko z małą ilością karmelu).Do środka jabłka dajemy łyżkę powideł,posypujemy otrębami,płatkami,sezamem i na końcu cukrem cynamonowym.Polewamy prawie karmelem i dajemy resztę otrębów,płatków owsianych i sezamu.Wstawiamy do piekarnika na 25-28minut do 175stopni.

środa, 22 września 2010

o wszystkim po trochu :)

W poniedziałek byłam u lekarza i okazało się że to jednak zapalenie oskrzeli,dostałam antybiotyki i zwolnienie do końca tygodni.Już powoli mogę mówić ale za to męczy mnie straszliwy kaszel w nocy i w dzień.Gdy rano wstaje dosłownie nie mogę powiedzieć ani słowa..jeszcze parę dni:)
Przepis na tą zapiekankę mam od mamy która ma ten przepis od koleżanki która ma ten przepis od swojej koleżanki a ona ma ten przepis z jakiegoś programu tv :D
Zapiekanka od razu mi przypadła do gustu swoim zapachem po wyjęciu z piekarnika,potem przypadła mi tym niesamowitym smakiem.Na pewno nie ostatni raz ją zrobiłam :)Dziś czytałam Antygonę i przypadł mi jeden cytat do gustu :)

Zapiekanka najnajlepsza! 

Składniki:
*ok.4 szklanki makaronu świderki
*10-12 pieczarek
*wędliny i kiełabski(lub mortadeli) po 20g
*2 pomidory
*1 papryka
*1 jajko
*3 "trójkąciki" śmietankowych serków topionych lub 1 duży serek topiony
*1 szklanka mleka
 
Przygotowanie:
Makaron ugotować,odcedzić,odstawić.Paprykę,wędlinę i kiełbaskę pokroić na kosteczkę,pieczrki i pomidory w plastry.Pieczarki przysmażamy na patelni.Odstawiamy.
Naczynie żaroodporne wysmarować niewielką ilością oliwy(1łyżka).Wsypać pół ugotowanego makaronu, na to pieczrki potem wędlinka i kiełabasa potem pomidory,potem papryka.Wszystko solimy i pieprzymy.Na to reszta makaronu.
Zalewa:
Mleko wlewamy do rondelka,dodajemy do niego serki topione i czekamy aż te się trochę rzopuszczą,dodajemy jajko i dokładnie mieszamy łyżką aż serki się rozpuszczą a jajko rozbełta.Wylewamy na składniki zapiekankowe i wstawiamy do piekarnika na 175stopni na 35 minut.
Smacznego:)

"Antygona"

sobota, 18 września 2010

:>

Ostatnio bardzo rzadko przebywam w kuchni bo po pierwsze dużo nauki a po drugie jestem chora,nic mi się nie chce robić i najchętniej bym leżała..akurat mnie złapało w piątek..eh..to się nazywa szczęście.Jutro chrzest Kubusia:)
A przepis na ten sernik znalazłam na smaker.pl u mateusz15.Mój tak pięknie nie urósł ale za to jest bardzo,bardzo smaczny.Polecam wszystkim smakoszom sernika.Troszkę zmodyfikowany:P


Sernik nowojorski

Składniki:
Spód:
*ciasteczka "digestive" lub zwykłe herbatniki, 225g
*masło, 100g
Masa serowa:
*Ser biały,(może być już kupiony gotowy zmielony) 750g
*jajka, 3 szt.
*cukier puder, 220g
*kwaśna śmietana, 180g
*starta skórka z cytryny, 2 łyżeczki
*sok z cytryny, 60 ml
Dekoracja:
*4 brzoskwinię

Przygotowanie:
Ciasteczka lub herbatniki pokruszyć.Masło wrzucić do rondelka i gdy będzie prawie rozpuszczone wrzucić herbatniki ,dokładnie wymieszać.Wylepić nim dno i boki(ja to zapomniałam zrobić) tortownicy(22cm).Ser zmielić dwukrotnie lub użyć gotowego.Wrzucic do miski i do sera dodać wszystkie składniki masy serowej i miksować(nie długo!).Wylac masę na spód i przykryć folią aluminiową piec ok.99-120 minut w 180 stopniach.
!Pamiętajmy o tym że sernika nie wyjmujemy od razu po upieczeniu.
Dekoracja:
Brzoskwinie pokroić i układać tak by powstał"kwiat".

Smacznego;)

niedziela, 12 września 2010

Wczoraj upiekłam też ciasto czekaladowe,takie najprostsze z najprostszych.Chciałam zjeść coś czekoladowego,szybkego no i żeby się za bardzo nie napracować:).
Ciasto było jeszcze lepsze na drugi dzień,bo zrobiło sie troszkę wilgotniejsze,czekolada bardziej zastygła i wogle takie lepsze:P
Przepis znalazłam w książce "CZEKOLADA" z serii książeczek z przepisami Gazety Wyborczej tylko troszkę zmodyfikowany:).
Jak widać na poniższych zdjęciach moje urosło w stylu"kopiec kreta:

Najprostsze ciasto czekoladowe z polewą czekoladową:

 Składniki:
*1i1/3 szklanki mąki(200g)
*2i pół łyżki kakao
*1łyż. proszku do pieczenia
*1łyż.sody do pieczenia
*szcypta soli
*troszkę więcej niż pół szklanki cukru
*60g masła roztopionego
*pół łyżeczki cynamonu
*250ml mleka
*2 jajka
*1łyżka kawy rozpuszczonej w 1łyżce mleka
*pół łyżeczki cukru waniliowego
*można dodać parę kostek czekolady*

Przygotowanie:
Nagrzej piekarnik do 180stopni.Wysmaruj masłem tortownicę.Przesiej do miski mąkę,wsyp kakao,proszek do pieczenia,sodę,sól.Dodaj cukier biały i waniliowy.Ubij masło,mleko,jajka,rozpuszczoną kawę  na puszystą masę.Zmniejsz obroty i powoli dodawaj suche składniki.Dodaj parę kostek czekolady(podczas pieczenia fajnie się rozpuści) i wymieszaj łyżką*.Wylej masę do formy i piecz ok.25-30minut(ja w termoobiegu) aż do "suchego patyczka".ciasto w formie pozostaw na 15minut po upieczeniu.
Polej polewą i odstaw do zastygnięcia polewy.
Ciasto jest najlepsze na 2dzień(jak tyle wytrzyma:D).

Polewa:
1opakowanie czekolady np:mlecznej roztopić w mikrofalówce i dodać 2łyżki mleka wszystko wymieszać do czasu gdy polewa będzie płynna.





mniam:)
Smacznego;)

sobota, 11 września 2010

czekoladowo i weekendowo

o Tak!!! Jest weekend..nareszcie!Nie mogłam się już doczekać aż będe mogła spokojnie się wyspać,coś upichcić i wypić na spokojnie szkankę herbaty.
Cały tydzień niby jak z bicza strzelił a tak wymęczył...Od poniedziałku do piątku cały czas nauka,nauka...nauka ,potem sobota wolna i znowu nauka...
No ale każdy musi to przejść i nie ma na to rady.
Gdy mam totalne załamanie i nie wytrzymuje napięcia zawsze robię sobie herbatę i myślę o mojej przyszłości..oczywiście ubarwionej:).Myslę dlatego o niej bo wiem co chce w życiu robić i jakie mam cele.Ale czy się wszystko spełni i nie zmienię planów o których myślę ciągle już dobre 8 lat?!To się okaże..jak wszystko.

Na poprawę humoru..coś czeko,czeko :D
Przepis z programu "Ewa Gotuje".
A ta cytrynka to tak do dekoracji,najlepiej smakują z lodami np:waniliowymi:) .

Czekoladowe torciki z płonącym sercem*

 
Składniki:
(ja robiłam na 4 osoby):
*1,5 tabliczki gorzkiej czekolady
*niecałe pół kostki masła
*125g cukru pudru lub zwykłego białego
*2 duże jajka
*2 łyżki mąki
Przygotowanie:
Czekoladę łamiemy i wrzucamy do garnuszka,dodajemy masło i razem rozpuszczamy.Gdy jest już prawie rozpuszczone dodajemy cukier i mieszamy.Zdejmujemy z ognia.
Pozostawiamy do ostygnięcia.
Jajka rozbełtujemy w oddzielnej miseczce i wlewamy do przestudzonej czekolady.Dokładnie mieszamy(najlepiej trzepaczką),dodajemy mąkę i nadal mieszamy.
Do wysmarowanych masłem kokilek(takich jak do kremu brulee)lub do filiżanek-ja tak zrobiłam bo nie mam takich wlewamy masę czekoladową do 2/3 filiżanki i wkładamy do zamrażarki na ponad 2 godziny.
Zamrożone wstawiamy do piekarnika do 175stopni na 20-22 minuty.Wyjmujemy delikatnie wyrośnięte torciki.
Smacznego;)

*z płonącym sercem dlatego że gdy łyżeczką nabierzemy kawałek torcika to ze środka wypłynie płynąca czekolada.:)

wtorek, 7 września 2010

z antonówkami

Dawno nic nie piekłam bo zaczęła się szkoła a wraz z nią nadeszła nauka.Ale dziś postanowiłam że musze trochę czasu poświęcić gotowaniu bo już nie moge wytrzymac nie jedząc czegoś pysznego mojej produkcji :D
No i gdy wróciłam od razu zaczęłam robić pulpę no i itd...
Wyszły pyszne te małe tarty!!!Troszkę kwaskowate z wyczuwalną nutą słodyczy i tego ciasta które specjalnie tak nie urosło a jest pyszne. :D
mini tarty na cieście francuskim i antonówkami

 













Składniki:
 (wychodzi ok.8-10tart)
*1 rulon ciasta francuskiego(ja kupiłam w biedronce;))
*5-6 antonówek(lub innych jabłek ale ja takie akurat kupiłam)
*3łyżki cukru
*1 łyżka cukru cynamonowego(jeśli takiego nie macie wymieszajcie pól na pół cynamon z cukrem)
*1/3 szklanki wody
Przygotowanie:
Najpierw robimy pulpę jabłkową:
Jabłka obieramy ze skórki i kroimy na dowolne kawałki(oczywiście wyjmujemy gniazda nasienne).Wodę wlewamy do garnka dodajemy biały cukier.Gdy woda zacznie wrzeć dodajemy cukier cynamonowy i wrzucamy jabłka.Obtaczamy je w tym cudnie pachnącym syropie i gotujemy przez ok.15min.
Gdy zaczną mięknąc(cały czas są na ogniu) tłuczemy je tłuczkiem.Jeśli je potłukliśmy to zestawiamy z ognia jeśli jeszcze twarde jeszcze trochę pogotujmy.
Ciasto francuskie nie chciałam żeby mi urosło dlatego zrobiłam tak:
Ciasto zaczęłam przekładać(czyli ciasto na pół jeszcze raz na pół i odwijamy i ponownie...i tak 2-3 razy.Wtedy mamy pewność że mocno nie urośnie).Rozwałkowałam i wycinałam wielkości zwykłej szklanki kółka.N ich brzegach zrobiłam "murki" i położyłam "pulpę".Przełożyłam na blachę wyłożoną papierem i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 190st.na 15-18minut.
Smacznego;)

Głosuj na Kubusia! :)
Dziękuje!:)

czwartek, 2 września 2010

Lubię to

Blogowa zabawa w wypisanie 10 rzeczy, które lubię. Dziękuję za zaproszenie Kaś 

 Lubię:
1.Chodzić po sklepach i wydawać pieniądze(oczywiście jak są i najbardziej lubie w H&M)
2.Jeść czekoladę z orzchami....pycha
3.Podróżować(uwielbiam!!)
4.Spać jak najdłużej(minimum 11:D)
5.Powydurniać i pogadać z moimi kochanymi;Agat i Pati :**
6.Piec różnego rodzaju ciasteczka i ciasta!!!
7.Grać w siatkówkę(oOO TAK!)
8.Od czasu do czasu pobyć w samotności,zamknięta w pokoju...
9.To że w KFC mogę pić ile chcę a płace tylko raz...i te kurczaki panierowane...MNIAM!
10.Jak ktoś mnie słucha :)

Zasady:
  1. Napisać, kto Cię zaprosił do zabawy
  2. Wyliczyć 10 rzeczy, które lubię
  3. Zaprosić 10 blogów do dalszej zabawy

Do zabawy zapraszam 10 blogów:
1.italia od kuchni
2.kornik w kuchni
3.Kuba pichci
4.waniliowo mi
5.słodkie inspiracje
6.siła smaku
7.Ciastella's sweets
8.I'm ready for cooking
9.kalejdoskop kulinarny
10.shiral-kucharzy